sobota, 20 lipca 2013

Rozdział 1



Dzisiaj ostatni dzień tej szkoły,ale nie dlatego że będą wakacje,ale dla tego że  wyprowadzam się.Inni wyprowadzają się z mieszkania do mieszkania w innej dzielnicy,ja aż z Gdańska do Warszawy.To nie p[pierwszy raz kiedy jade do Warszawy.Mieszkałam już tam.Pewnie zastanawiacie się ile razy przeprowadzałam się i zmieniałam szkołę,już wam mówię,dużo razy,nie chce mi się nawet tego liczyć.Miała przez to pewnie problemy z nauką.Mama pakuje wszystkie niezbędne rzeczy.Mamy mieszkanie w Warszawie,więc nie musimy brać aż tak dużo rzeczy.Pożegnałam się ze wszystkimi w szkole.Troche smutno mi że wyjeżdżam ale z drugiej strony strasznie się cieszę że nie będę musiałam już więcej oglądać tych szmat ze szkoły.Godzina 15-wyjazd z Gdańska.Razem z mamą i moimi dwoma psami i kotami weszłyśmy do samochodu.Zasnełam.Przespałam całą droge.Gdy dojechałyśmy była już 21.Wziełyśmy zwierzaki i walizki i zmierzałyśmy w strone mieszkania. Wjechałyśmy windą na 10 piętro i otworzyłyśmy drzwi mieszkania.Była tak jak to pamiętałam.W mieszkaniu panował lekki zaduch,widocznie tata tutaj nie wchodził(po rozwodzie moich rodziców,razem z mamą zamieszkałyśmy przez niego kupionym mieszkaniu).Stwierdziłyśmy z mamą że jutro będziemy musiały tutaj posprzątać.Byłam troche przerażona faktem że już jutro będę musiała iść do nowej szkoły.Była ona bardzo blisko-naszczęscie na tym samym osiedlu.Byłam troche zmęczona więc położyłam się spać.Oczywiście przy mnie leżały moje dwa koty Lucy i Lalita.
 
Budzik dzwoni.Godzina 5:30.Wstałam.Odrazu poszłam wziąć kąpiel i umyć włosy.Zawsze rano to robiłam dla lepszego samopoczucia.Gdy wyszłam z wanny była godzina 6:30.Ubrałam się w czarne legginsy,zwykłą ,szarą bokserkę i fioletową bluzę adidasa.Nie jadam rano śniadań,więc poszłam do łazienki pomalować rzęsy,choć miałam dużo kosmetyków nie używałam ich na co dzień.Nie były mi jeszcze potrzebne.Spakowałam książki,które kupił mi mój tata i zastawił w tym mieszkaniu.Ponieważ,była jesień założyłam słój czarny płaszcz i czarne buty Emu.Spojrzałam jeszcze ostatni raz w lustro i wyszłam.Do szkoły szłabym jakieś 5 minut,ale jak przełączam piosenkę w mp3 to się zatrzymuje więc wyszło jakieś 10 minut.Weszłam do szkoły.Wszyscy mnie obserwowali,pewnie wiedzieli że jestem nowa-obca.Tak było w każdej szkole do jakiej chodziłam.Dostałam kluczyk do szafki,zdjęłam buty i płaszcz i zamknęłam szafkę.Poszłam pod ‘’moją sale’’ numer 66.

1 komentarz:

  1. Zapowiada się interesująco:) Jestem ciekawa jak to się rozwinie :) Pozdrawiam @HoranFever4ever :)

    OdpowiedzUsuń